Reklama

Pod rozwagę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kilka pytań na wirażu

Reklama

Pięknym gestem wykazali się sympatycy żużla w Rzeszowie odmawiając na Stadionie Miejskim Różaniec za śp. Lee Richardsona - angielskiego żużlowca, który w niedzielę, 13 maja poniósł tragiczną śmierć podczas zawodów drużyn żużlowych z Wrocławia i Rzeszowa. Jak zapowiedział ks. Grzegorz Ozga, duszpasterz PGE Marma Rzeszów, w dniu pogrzebu w Anglii, w rzeszowskim kościele Matki Bożej Saletyńskiej odprawiona zostanie/została także Msza św. w intencji żużlowca. Tak, Msza św. i modlitwa to najcenniejsze „dary”, jakie chrześcijanin może i powinien ofiarować za tych sportowców, którzy już „bieg ukończyli”.
Żal i smutek po śmierci popularnego „Rico” jest powszechny, bo choć ryzyko wpisane jest w uprawianie sportu wyczynowego, a żużel należy do dyscyplin szczególnie niebezpiecznych, to jednak w obliczu ludzkiej tragedii zawsze czujemy się bezsilni.
Szok i ból po śmierci Lee Richardsona nie zwalnia jednak od stawiania pytań dotyczących realiów uprawiania sportu żużlowego. Nikogo nie oskarżając i nikomu nie czyniąc żadnych zarzutów pytam: Czy rozsądne i bezpieczne dla żużlowców jest to, że w sezonie startują oni w zawodach ligowych trzech, a nawet czterech krajów? Do tego dochodzą jeszcze, przynajmniej dla niektórych, zawody cyklu Grand Prix, treningi i konieczność szybkiego przemieszczania się z kraju do kraju. Czy na stadionach czynione jest wszystko, by żużlowcom zapewnić maksimum bezpieczeństwa (chodzi mi zwłaszcza o „urabianie” toru pod gospodarzy)? Czy wreszcie w pogoni za prędkością maszyn nie są przekraczane granice rozsądku?

Komu koko, komu spoko? - polemika

Do Autora: - Pisze pan, że nie powinno się ludowej przyśpiewki awansować do miana przeboju na prestiżową imprezę sportową. A dlaczego? Czyżbyśmy mieli się wstydzić polskiej muzyki ludowej? Tak bardzo baliśmy się, że Unia pozbawi Polaków tożsamości, ale to my w ten sposób sami się jej pozbawiamy. A Chopin, Szymanowski, a choćby wspomniany Kilar i wielu innych wybitnych polskich kompozytorów? Nie wstydzili się naszych korzeni. Czerpali z muzyki ludowej całymi garściami i wprowadzali ją na światowe salony. Owszem, pięknie opracowane czy też misternie wplecione we własne kompozycje, ale czym innym jest salon muzyczny, filharmonia a czym innym stadion sportowy czy murawa boiska. A „Kogut””, w przeciwieństwie do innych proponowanych w konkursie utworów, jest od „a” do „z” kulturowo polski (w mądrość tekstów żadnej z propozycji już nie wchodzę), wpada w ucho, co więcej, wpisuje się w światowy nurt mody, czy jak kto woli, powracania do muzyki ludowej. I o dziwo, Polacy, którzy wzięli udział w sms-owej zabawie wykazali się muzycznym i nie tylko muzycznym smakiem.
(…) najeździłam się po zjednoczonej Europie, również tej małych miasteczek, i wszędzie tam byłam urzeczona pielęgnowaniem tradycji „małych ojczyzn”, na przekór zjednoczonej Unii i jej globalizacji.
Margita Kotas, TK „Niedziela”

Pani Redaktor! Nic tak nie ożywia gazety czy czasopisma jak zdrowa polemika, za którą serdecznie dziękuję. Zapewniam jednak, że absolutnie nie jestem przeciwny polskiej muzyce ludowej czy przeciwko naprawdę uroczym i oryginalnym paniom z zespołu „Jarzębina”. Natomiast Czytelnikom pozostawiam ocenę, czy głosujący na „Koko EURO Spoko” rzeczywiście wykazali się muzycznym smakiem i kulturową wrażliwością, czy może raczej zakpili sobie i z muzyki ludowej, i organizatorów głosowania. -

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale WOŚP w Jaśle

2026-02-04 15:49

[ TEMATY ]

skandal

Jasło

nawoływanie do palenia kościołów

finał WOŚP

Karol Porwich/Niedziela

Do skandalicznej sytuacji miało dojść podczas 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Jaśle. Ze sceny jeden z zespołów nawoływał do palenia kościołów i łamania krzyży - podaje portal wirtualnejaslo.pl.

W sieci pojawiły się nagrania, na których słychać, jak jeden z zespołów podczas finału WOŚP w Jaśle wykrzykuje hasła "spalić kościoły" i "połamać krzyże". Wszystkiemu przysłuchiwały się także dzieci i młodzież, uczestniczące w koncercie.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Zmarła mama bp. Adama Bałabucha

2026-02-07 10:49

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

bp Adam Bałabuch

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

+Wacława Bałabuch

+Wacława Bałabuch

Z nadzieją życia wiecznego, zaopatrzona świętymi sakramentami, w dniu 6 lutego 2026 roku zmarła śp. Wacława Bałabuch, mama bp. Adama Bałabucha, biskupa pomocniczego diecezji świdnickiej.

Rodzinę, Księdza Biskupa oraz wszystkich bliskich Zmarłej otaczamy modlitwą i składamy wyrazy szczerego współczucia.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki w wiosce olimpijskiej w Mediolanie

2026-02-07 15:23

[ TEMATY ]

Mediolan

Igrzyska Olimpijskie

Mikołaj Bujak/KPRP

Prezydent RP Karol Nawrocki odwiedził w sobotę wioskę olimpijską w Mediolanie i spotkał się z polskimi sportowcami. Wizytę złożył dzień po inauguracji zimowych igrzysk Mediolan-Cortina na stadionie San Siro w stolicy Lombardii.

Sobota jest trzecim dniem wizyty prezydenta we Włoszech w związku z inauguracją igrzysk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję