Reklama

Święty pustelnik

Niedziela przemyska 28/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest współpatronem naszej archidiecezji - Jan, zwany Janem z Dukli - przyszedł na świat w czasach średniowiecza, w XV stuleciu (około 1414 r.). W Dukli na tzw. Wyższym Przedmieściu znajdował się jego dom rodzinny. Być może nauki przyjmował w szkole parafialnej w niedalekim Krośnie. Potem miał udać się na nauki do dalekiego Krakowa, gdzie zdobył znajomość języka niemieckiego, która umożliwiła mu później ewangelizowanie niemieckich środowisk mieszczańskich Lwowa. Ale świat doczesny z królewskim Krakowem, pełnym atrakcji dla młodego człowieka, nie pociągał naszego młodzieńca. Jan wybrał dukielskie lasy i życie pustelnicze, które prowadził przez trzy lata na Górze Cergowa, wśród wilków i zbójców. Coś jednak nie dawało mu spokoju, brakowało mu czegoś, co nadałoby jego dalszemu życiu określony kierunek i sens. Wstąpił więc ok. 1434-40 r. do krośnieńskiego konwentu franciszkanów. Piastował nawet funkcję gwardiana w Krośnie około połowy XV wieku (w murze klasztoru znajduje się tablica upamiętniająca pobyt Świętego w tamtejszym klasztorze). Później władze zakonne skierowały go do Lwowa, gdzie zachwycał wszystkich swoimi homiliami w kościele Świętego Ducha. Miał nawet pozostawić zbiór homilii, dotąd jednak nie udało się go odnaleźć. Mówiono, że kazania głosił po rosyjsku, niemiecku, polsku i łacinie. Krótko przebywał również w Poznaniu. Tu doświadczył pewnego spotkania. Kiedy jeden ze współbraci powiedział mu, że lepiej byłoby, aby pozostał w swojej pustelni, Jan odparł, iż w pustelni człowiek żyje tylko dla siebie, a nie dla bliźniego, jak jest w zakonie. „Zakon pozwala także wskazać błędy, jakie w życiu człowiek popełnia i poprzez właściwe postępowanie skorygować je z pomocą współbraci” - kontynuował dukielski mnich.
Zafascynowany duchowością bernardynów i osobą świątobliwego Jana Kapistrana, którego kazań osobiście podobno słuchał, postanowił w 1463 r. wstąpić do zakonu bernardynów. We Lwowie miał objawienia Matki Najświętszej z Dziecięciem na ręku, która dziękować mu miała za jego szczere i gorące modlitwy. Przyszły święty długie nocne godziny spędzał na modlitwie. W sztuce sakralnej często przedstawia się ten właśnie moment z jego życia, w którym ukazuje mu się Matka Boża z Dzieciątkiem podczas osobistej modlitwy. Takie przedstawienia znajdziemy w kościołach bernardyńskich, np. w Leżajsku i Przeworsku na bocznych ołtarzach.
Kiedy w 1472 r. kapituła generalna Ojców Obserwantów (Bernardynów) otrzymała od papieża Sykstusa IV nakaz wyznaczenia tzw. misjonarzy pokutnych, którzy chronić mieli zwykłych ludzi przed szerzącym się husytyzmem we Lwowie, wybór padł na Jana z Dukli. Jego pokora i skromność zachwycała wszystkich. Za cały majątek posiadał brewiarz zakonny i krucyfiks. Pod koniec życia przyszło jeszcze jedno trudne doświadczenie - stracił wzrok, a mimo to nadal głosił kazania i spowiadał. Umarł w siedemdziesiątym roku życia, w 1484 r. we Lwowie. Pochowano go w lwowskim kościele św. Andrzeja, gdzie był zakonnikiem. Jeszcze za życia Jan przepowiedział, że stanie tu kiedyś wspaniały kościół bernardynów.
Ze względu na szerzący się kult zmarłego zakonnika, w 1521 r. doszło do translacji jego zwłok. Mnożyły się liczne uzdrowienia za jego sprawą, m.in. ocalenie króla Jana Kazimierza od zarazy. Król złożył w lwowskim klasztorze złotą rękę, jako wotum wdzięczności, ponieważ miał sen, w którym Jan, ujmując go za rękę wyprowadził go z choroby. Do grobu Jana z Dukli pielgrzymowali królowie: Michał Korybut Wiśniowiecki oraz Jan III Sobieski. Sam hetman Stanisław Koniecpolski prosił o jego beatyfikację. W 1648 r. przypisywano Janowi wstawiennictwo u Boga za Lwowem, oblężonym przez wojska kozackie Bohdana Chmielnickiego. Chmielnicki i Tuchajbej mieli ponoć ujrzeć nad klasztorem Bernardynów postać zakonnika klęczącego z wzniesionymi rękami, a widok ten tak ich przestraszył, że uciekli spod miasta. Współbracia zakonni uznali, że to był bł. Jan z Dukli, toteż po opuszczeniu Lwowa przez Kozaków, całe miasto w uroczystej procesji udało się do grobu Jana i złożyło na jego grobie koronę. Przed lwowskim kościołem wystawić też miano kolumnę z postacią świątobliwego mnicha, gdzie Jan ukazany jest zgodnie z przekazywaną wizją - w obłokach. Umieszczono również napis, który głosił: „Miasto Lwów za przyczyną Jana z Dukli 1648 cudownie uwolnione od oblężenia Bohdana Chmielnickiego i Tuhaja Beja, chana tatarskiego, pomnik ten wystawiło 1649”.
Jana z Dukli ogłoszono błogosławionym 2 stycznia 1733 r. Na prośbę króla Polski, Augusta III, w 1739 r. Ojciec Święty ogłosił bł. Jana z Dukli patronem Korony i Litwy. Papież Jan Paweł II w dniu 10 czerwca 1997 r. ogłosił go świętym. Po uroczystej Mszy św. na lotnisku w Krośnie, papież poświęcił także kościół pw. św. Jana z Dukli. Do 1946 r. szczątki św. Jana znajdowały się w kościele ojców Bernardynów we Lwowie. Później w powojennej rzeczywistości przewieziono je do klasztoru ojców Bernardynów w Rzeszowie. Z czasem pojawił się pomysł, aby sprowadzić je do miejsca urodzenia zakonnika - do Dukli, co też stało się w 1974 r. Kaplica z relikwiami Świętego znajduje się w prawej nawie świątyni. 12 lipca 2009 r. abp Józef Michalik, metropolita przemyski, erygował prawnie Sanktuarium św. Jana z Dukli, Patrona archidiecezji przemyskiej, na prawie diecezjalnym
W 1740 r. można rodzina Mniszchów ufundowała kościół i pustelnię w Dukli. Ciekawa legenda podaje, iż św. Jan objawił się Marii Amelii z Bruhlów Mniszchowej, polecając jej wybudowanie kaplicy na górze Zaśpit, gdzie wcześniej pędził pustelnicze życie. W 1769 r. nastąpiło uroczyste poświęcenie ufundowanej przez właścicielkę Dukli kaplicy. Ta drewniana kaplica spłonęła nieszczęśliwie w latach trzydziestych XIX wieku. Postanowiono ją odbudować i na początku dwudziestego stulecia postawiono neogotycki kościółek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Filipazzi przekazał Leonowi XIV obraz Serca Jezusa Dobrego Pasterza z Milejczyc

2026-09-24 18:16

[ TEMATY ]

nuncjusz

Nuncjusz Apostolski

Wspólnota św. Idziego

Vatican Media

Papież Leon XIV przyjął na audiencji 24 września abp Antonio Guido Filipazziego. Nuncjusz Apostolski w Polsce podarował Papieżowi obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza z Milejczyc z Diecezji Drohiczyńskiej. Ponadto przekazał książkę z wyborem myśli kard. Giuseppe Siri pt. "Pensieri sul soprannaturale" (Myśli o nadprzyrodzoności).

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza był czczony w Milejczycach już od ponad 300 lat. Po renowacji obrazu w 2019 roku ten kult odnowił się.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Znany jest termin pogrzebu ks. Wojciecha Draba

2026-09-25 16:09

[ TEMATY ]

pogrzeb

egzorcysta

Wałbrzych

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

30 września w Wałbrzychu, a dzień później w rodzinnych Kątach Wrocławskich odbędą się uroczystości pogrzebowe ks. kan. Wojciecha Draba, proboszcza parafii św. Barbary i egzorcysty diecezji świdnickiej. Nagła śmierć 54-letniego kapłana odbiła się szerokim echem daleko poza diecezją. Pięć dni przed wypadkiem ks. Drab mówił w jednej ze swoich ostatnich medytacji o przyjaźni i „byciu razem”, które jest „silniejsze niż odległość, niż czas, jest nawet silniejsze niż śmierć”.

Msza św. żałobna zostanie odprawiona w środę 30 września o godz. 18.00 w kościele pw. św. Barbary w Wałbrzychu, gdzie ks. Wojciech Drab od 2025 r. był proboszczem. Eucharystii będzie przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję