Reklama

"Przychodzi Rywin do Michnika"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W głośnej sprawie próby korupcji z udziałem Lwa Rywina warto zwrócić uwagę na zachowanie Gazety Wyborczej. Jego kwintesencją jest komentarz Pawła Smoleńskiego (GW z 2 stycznia br.) pt. Fałszywe oskarżenia. Jest on zdumiony niektórymi reakcjami na opublikowany materiał Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika. Uważa, że Gazeta ujawniła próbę gigantycznej korupcji, co wszyscy powinni przyjąć z uznaniem, a jednak są tacy, którzy oskarżają ją o chęć ukrycia afery przed opinią publiczną.
Tymczasem zdumienie budzi coś zupełnie innego. Gazeta Wyborcza, która nieustannie domaga się przestrzegania prawa, nie rozumie, że w sytuacji propozycji pana Rywina postąpiła niezgodnie z prawem. Przecież po propozycji Lwa Rywina, zgłoszonej prezes Agory Wandzie Rapaczyńskiej, a później Adamowi Michnikowi (który ją nagrał), należało niezwłocznie zawiadomić o tym organy ścigania - wobec uzasadnionego podejrzenia zaistnienia przestępstwa. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło.
Paweł Smoleński tłumaczy to tym, że redakcja chciała w tej sprawie prowadzić śledztwo dziennikarskie oraz że ujawnienie afery wpłynęłoby źle na nasze negocjacje z Unią. Nie odbierając redakcji prawa do dziennikarskiego śledztwa, nie można jednak uznać, iż zastępuje ono działania prokuratorskie. W istocie jest to stawianie się Gazety ponad organami państwa! Trudno też przyjąć do akceptującej wiadomości, że ukrywa się przed opinią publiczną niezwykle ważne informacje o tym, co dzieje się w naszym życiu publicznym, bo to może zaszkodzić naszym negocjacjom w sprawie akcesu do UE.
Standard proponowany przez Gazetę w sprawie Lwa Rywina - gdyby się upowszechnił - miałby skutki katastrofalne. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś podejrzewa o dokonanie przestępstwa, np. zgwałcenia czy zabójstwa, i zna dowody takie twierdzenie uprawdopodobniające. Nie zawiadamia jednak o tym natychmiast organów ścigania, bo nie jest pewien, czy do przestępstwa doszło, a może za kilka miesięcy dowie się o nim więcej. Taki standard nie ma z państwem prawa nic wspólnego.

Autor jest socjologiem, wiceprezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję