Reklama

Z Watykanu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

28 VI 2008 - 29 VI 2009

Rok ze Świętym Pawłem

Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę - jako słowo Boga, który działa w was, wierzących
(1 Tes 2, 13).

„Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”

W XII Zwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów nt. „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”, które zakończy się 26 października, biorą udział 253 osoby. Są wśród nich: abp Stanisław Gądecki z Poznania, abp Marian Gołębiewski z Wrocławia oraz bp Zbigniew Kiernikowski z Siedlec. Z nominacji Papieża na ojca synodalnego został też powołany metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W gronie ekspertów znalazł się ks. prof. Waldemar Chrostowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, a jedną z audytorek jest Ewa Kusz - przewodnicząca Światowej Konferencji Instytutów Świeckich.
Zdaniem ks. prof. Chrostowskiego, Synod Biskupów musi mieć w dużej mierze charakter pastoralny. Chodzi o to, żeby kontynuować ożywienie życia Kościoła, m.in. przez czytanie i objaśnianie Pisma Świętego. Ks. prof. Chrostowski uważa, że tegoroczny Synod w dużym stopniu jest kontynuacją poprzedniego, który odbył się przed trzema laty i był poświęcony Eucharystii. Wyraził przekonanie, że Benedykt XVI, wybierając temat Synodu, wyraźnie wskazał na wzajemne powiązanie Eucharystii i Słowa Bożego, którymi - jak powiedział - karmią się chrześcijanie. Z tego powodu coraz częściej mówi się o dwóch stołach: stole Eucharystii i stole Słowa Bożego. - W gruncie rzeczy obydwa - to Jezus Chrystus, który w Eucharystii nam się udziela i z którym się jednoczymy, w Piśmie Świętym natomiast pozwala nam się lepiej poznać i głębiej przylgnąć do siebie - wyjaśnia ks. prof. Chrostowski.
Uczestniczący w Synodzie abp Stanisław Gądecki ma zaproponować zmianę kolejności czytań liturgicznych w czasie Mszy św. Chodzi o to, by Ewangelia nie była czytana na końcu, ale między tekstami ze Starego Testamentu a pismami apostolskimi. Jego zdaniem, taki układ czytań biblijnych pokazywałby bardziej „życie Kościoła, gdzie Ewangelia znajduje się - po czytaniu ze Starego Testamentu - w centrum czytań, a po niej następują pisma apostolskie, które są echem Ewangelii”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#LudzkieSerceBoga: Bliższy mi, niż ja sam sobie. Gospodarz mnie samego

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Fot. Graziako

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Serce Jezusa, świątynio Boga; przybytku Najwyższego… Na pierwszy rzut oka te dwa wezwania wydają się mówić zasadniczo o tym, co już rozważaliśmy dwa dni temu, zatrzymując się przy prawdzie o nieskończonym majestacie Serca Jezusowego.

Oto ludzkie serce Zbawiciela mieści w sobie majestat Boga, a dla nas staje się obietnicą i rękojmią, że i nasze serca mogą tego doświadczyć. I rzeczywiście, nazwanie Najświętszego Serca „świątynią Boga” i „przybytkiem Najwyższego” mówi o zamieszkiwaniu Bożej obecności w sercu Człowieka z Nazaretu i w naszych sercach. Wezwania te zdają się jednak akcentować przede wszystkim stałość tego zamieszkania i obecności. Świątynia to przecież miejsce oddane Bogu na własność. Nie jest tu gościem, ale gospodarzem z pełnią praw przysługujących Mu z tego tytułu.
CZYTAJ DALEJ

Gdy kardynał całuje w rękę umierającego - najstarszego kapłana Kościoła Łódzkiego

2026-06-05 10:09

[ TEMATY ]

kard. Konrad Krajewski

Archidiecezja łódzka

Wiedząc o pogarszającym się stanie zdrowia ks. inf. Jana Sobczak, kardynał Konrad Krajewski - w ostatnim czasie dwukrotnie odwiedził najstarszego kapłana Kościoła Łódzkiego, który ostatni czas spędził w Domu Księzy Emerytów w Łodzi.

Podczas jednej z wizyt, po krótkiej rozmowie duchowni odmówili wspólnie modlitwę Ojcze nasz po czym kard. Konrad pobłogosławił księdza infułata. Spotkanie zakończyło się wyjątkowym momentem - ucałowaniem dłoni.
CZYTAJ DALEJ

Zakazać lodów za czerwony pasek! Bo jeszcze ktoś odkryje, że praca przynosi owoce

2026-06-06 08:13

[ TEMATY ]

felieton

Andrzej Sosnowski

Adobe.Stock.pl

W krainie powszechnego dobrostanu, gdzie wszyscy mają być jednakowo szczęśliwi, pojawił się groźny przeciwnik: gałka lodów dla pilnego ucznia. Okazało się, że wanilia, czekolada i truskawka mogą stać się symbolem nierówności. Bo przecież w świecie, w którym coraz częściej mówi się wyłącznie o komforcie, braku presji i prawie do dobrego samopoczucia, coraz trudniej przypominać starą prawdę: wysiłek zasługuje na uznanie.

Przez lata wydawało się oczywiste, że człowiek, który podejmuje trud, może otrzymać nagrodę. Sportowiec medal, artysta owacje, naukowiec wyróżnienie, a uczeń – choćby symbolicznego „loda” za czerwony pasek. Prosta zasada, którą rozumiały pokolenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję