Czy w naturze spotykamy materiał twardszy od diamentu? Okazuje się, że tak. Nawet nie jeden, a dwa, jak donosi „New Scientist” na podstawie badań Zichenga Pana z Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju. Pierwszy z nich to WBT, czyli odmiana azotku boru, powstająca podczas erupcji wulkanów. Jego struktura przypomina diament, ale jest od niego wytrzymalsza o ok. 18 proc. Drugi materiał nazywa się lonsdaleit. Jest to występująca m.in. w spadających na powierzchnię Ziemi grafitowych meteorytach „heksagonalna odmiana diamentu”. Jest on wytrzymalszy od tradycyjnego diamentu aż o 58 proc.
Mowa ciała
„Science” informuje, że małe dzieci nabywają większego zasobu słownictwa, gdy rodzice gestykulują podczas rozmowy z nimi. Dzieciaki same zaczynają potem częściej gestykulować, wyrażając znaczenia, których nie potrafią jeszcze zwerbalizować.
Kłamstwo
Według portalu www.naukawpolsce.pl, przeciętny człowiek potrafi wykryć od 50 do 54 proc. kłamstw u innych ludzi. Specjaliści (np. agenci służb specjalnych) są pod tym względem bardziej „wydajni”. Jednak najbardziej niezawodne w rozpoznawaniu kłamstw są maszyny. Wśród nich prym wiedzie poligraf (w Polsce zwany wariografem). Jest to zintegrowane urządzenie elektroniczne (jednocześnie rejestruje różne sygnały fizjologiczne odbierane z ciała pacjenta; dokonuje ono zapisu np. tętna i ciśnienia krwi, przewodnictwa elektrycznego skóry itp.). Maszyna potrafi wykryć od 80 do 90 proc. kłamstw.
Po niemal sześćdziesięciu latach przerwy dwie chrześcijańskie szkoły ponownie rozpoczęły funkcjonowanie w Syrii dzięki zaangażowaniu franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej. W miejscu, w którym byliśmy niemal martwi i pogrążeni w rozpaczy, rozpoczęcie na nowo i ponowne odrodzenie się jest naprawdę cudem – mówią franciszkanie.
W syryjskich chrześcijańskich wioskach Knajeh i Jakubija w ostatnich dniach zainaugurowano działalność dwóch szkół, które po niemal sześćdziesięciu latach od zamknięcia zostały ponownie uruchomione dzięki zaangażowaniu franciszkanów z Kustodii Ziemi Świętej.
Pracują wśród dzieci ulicy w Kongu, prowadzą szkoły w Kamerunie, przemierzają setki kilometrów po afrykańskim buszu, a jedna z nich przed laty rozpoczęła misję w Rosji na prośbę Jana Pawła II. Kilkanaście polskich Pallotynek spotkało się w Rzymie, by powrócić do duchowych korzeni swojego powołania.
„Dzisiaj jestem tutaj u grobu Jana Pawła II, żeby mu podziękować za wspaniałą sprawę – za posłannictwo do Rosji, do Jekaterynburga” – mówi s. Mirosława Włodarczyk. Jej historia rozpoczęła się w 1992 roku, podczas kapituły generalnej Pallotynek. Do zgromadzenia przybył wówczas bp Józef Wert, pierwszy po 70 latach katolicki biskup w Rosji. Jan Paweł II, spotykając się z siostrami, zapytał go o sytuację Kościoła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.