Olimpiada to gratka dla sympatyków sportu, a ciężka praca dla dziennikarzy. Szefowie największych stacji telewizyjnych wysyłają już do Vancouver swoich korespondentów. Obok najliczniejszej - 30-osobowej ekipy TVP do Kanady pojadą też dziennikarze innych polskich telewizji. Z TVN 24 relacjonować igrzyska będzie Paweł Łukasik, a z nSportu - Marcin Majewski. Dla „Faktów” TVN relacje z igrzysk ma przygotowywać amerykański korespondent Marcin Wrona. TVN News&Services Agency przygotuje w Vancouver studio, z którego relacje na żywo nadawać będą mogli nie tylko dziennikarze TVN, ale i innych telewizji.
Zwierzaki lubiane są nie tylko na tapczanie, ale też na ekranie. Program „Kundel bury i kocury” miał zniknąć z anteny TVP Kraków, ale uratowali go widzowie. „Ludzie kochający zwierzęta wyłożyli prywatne pieniądze, abyśmy mogli nadal za pośrednictwem naszej anteny pomagać zwierzętom” - napisał w komunikacie prasowym Bogdan Wasztyl, dyrektor TVP Kraków. Ile pieniędzy uzbierano? Na razie nie wiadomo, bo nikt nie chciał się na ten temat wypowiadać. Według informacji miesięcznika „Press”, TVP Kraków dzięki widzom ma środki na nagranie kilku odcinków programu. „Kundel bury i kocury” nadawany jest od 15 lat.
Zima w pełni, a dziennikarze Polskiego Radia intensywnie myślą już o lecie. Roman Czejarek z końcem stycznia rozstaje się z siecią Vox FM (ZPR SA) i wraca do pracy w Polskim Radiu. Do sztandarowej audycji Jedynki „Lato z radiem” wraca też Zygmunt Chajzer.
Marek Niedźwiecki rozstaje się z Radiem Złote Przeboje. Postanowił wrócić do radiowej Trójki. W trzecim programie Polskiego Radia zdobył ogromną popularność, prowadząc „Listę przebojów”.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
Bóg ufa każdemu. Każdego z dwóch synów obdarza tą samą misją. Żadnym z nich nie gardzi: nie pogardził tym, który powiedział, że „nie” pójdzie, ani też nie wpadał w zachwyt w odniesieniu do drugiego, który odrzekł, że pójdzie, ale nie poszedł.
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
Co najmniej 14 pasażerów samolotu Delta Airlines lecącego do Bostonu potrzebowało w niedzielę wieczorem pomocy medycznej po awaryjnym lądowaniu w Porto, na północnym zachodzie Portugalii.
Jak przekazały lokalne służby medyczne, poszkodowani zatruli się dymem, który pojawił się na pokładzie maszyny lecącej z lotniska w Barcelonie. Część z nich potrzebowało hospitalizacji w Porto.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.