Pod adresem Kościoła, a szczególnie Ojca Świętego, padają zarzuty, że piętnując używanie prezerwatyw, naraża na śmiertelne zagrożenie miliony ludzi w Afryce, w której nadal krwawe żniwo zbiera AIDS. Tym argumentem tłumaczono także nieprzyznanie Nagrody Nobla Janowi Pawłowi II. Ekspert irlandzkiego Instytutu IONA, analizując opublikowaną niedawno książkę eksperta w walce z AIDS Edwarda Greena, odwraca ten zarzut, kierując go do liberalnych kół z Zachodu, które odrzucając receptę na walkę z AIDS proponowaną przez Kościół, opierającą się na abstynencji i wierności, a promując używanie prezerwatyw ze świadomością, że nie chronią one w 100 proc. przed śmiertelnym wirusem, przyczyniają się do śmierci milionów Afrykańczyków.
Jedyny skuteczny program walki z AIDS zastosowano w latach 80. i 90. w Ugandzie. U jego podstaw stały właśnie zasady abstynencji seksualnej i wierności małżeńskiej. Jak pokazały liczby, program, mówiąc kolokwialnie, wypalił. Kampanie społeczne i perswazja doprowadziły w efekcie do redukcji zachorowań na AIDS. W innych krajach, gdzie za namową międzynarodowych agencji przyjęto programy, które polegały na darmowym rozdawnictwie prezerwatyw, nie udało się zahamować epidemii. - Dogmatyczny opór wobec abstynencji i wierności doprowadził do śmierci milionów ludzi - argumentuje irlandzki instytut.
Św. Klarę z Asyżu, mistyczkę i założycielkę kontemplacyjnego zakonu klarysek, Kościół katolicki wspomina 11 sierpnia. Wraz ze św. Franciszkiem dała ona początek wielkiej rodzinie zakonu franciszkańskiego. Oboje byli niezrównanym przykładem duchowej przyjaźni i radykalnie ewangelicznego życia. Święta jest patronką dziennikarzy i pracowników telewizji.
Św. Klara urodziła się w 1194 r. w zamożnej rodzinie mieszczańskiej. Rodzice kilkakrotnie próbowali wydać ją za mąż, ale Klara zafascynowana przykładem św. Franciszka, chciała prowadzić życie podobne jak on. Mając 17 lat uciekła z domu i z rąk św. Franciszka przyjęła zgrzebny habit zakonny. Wkrótce dołączyło do niej kilka innych kobiet. Razem utworzyły przy kościele św. Damiana pierwszy klasztor, którego przełożoną została Klara.
Zmarł Andrzej Beya-Zaborski, aktor z znany z roli w "U Pana Boga za piecem"
2026-08-11 11:38
PAP
TVP
Andrzej Beya-Zaborski
W wieku 75 lat zmarł Andrzej Beya-Zaborski aktor teatralny i filmowy, najbardziej znany z roli komendanta policji z serii filmowej „U Pana Boga...” - poinformował we wtorek Białostocki Teatr Lalek, z którym aktor był związany zawodowo.
Informację o śmierci aktora podały na swoich profilach na Facebooku: Białostocki Teatr Lalek (BTL) a także miasto Białystok oraz województwo podlaskie. Informację potwierdził PAP dyrektor BTL Jacek Malinowski, który powiedział, że Beya-Zaborski odszedł po długiej chorobie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.